Hokejka2009
Pierwotnie planowalismy wjechać kolejką i zejść do żlebu Teryho. Jednak analiza kosztów parkingu i kolejki nakazała nam zmianę planów. Zaparkowaliśmy w Tatranskiej Lesnej za jedyne ojro/dobę i wyruszyliśmy w dłuugą wycieczkę do Chaty Teryho. Po wydreptaniu na górę i spożyciu paszy oraz piwka poszliśmy spać. Rano wyszliśmy z Sylwią na wycieczkę. Podejście było długie i piękne. Na drodze był już zespół. Piękne wyciągi to trawers pod krzyżem, dojście pod Hokej i sam wyciąg przez Hokej (dla mnie hicior). Kluczowy wyciąg (drugi nad Hokejem) obrzuciłem epitetami i uważam go za parch, ale nie mogę być obiektywny ponieważ zwaliłem się z kluczowego miejsca i pociągnałem go na A0 (czas, czas, czas). Ciekawy był jeszcze ostatni wyciąg kominkiem...
Jestem trochę rozczarowany brakiem ciągu trudności, ale może poprostu wyjazd w Alpy mnie rozpieścił...
Ogólnie - wycieczka piękna, długa, tylko ta stacja kolejki na szczycie....megafony, barierki, restauracja. Zgwałcona Góra. Ucieklismy Jordanką do Chaty Teryho.
>>